Ogólnopolska Kampania - Dzieciństwo bez przemocy
Tydzień bez przemocy: czas, żeby zauważyć.
Dzień 1
Przemoc nie zawsze krzyczy. Czasem ukrywa się w słowach, gestach, kontroli i milczeniu. „Tydzień bez przemocy” to okazja, by o tym mówić, reagować i przypominać, że każdy człowiek ma prawo do bezpieczeństwa, szacunku i godnego traktowania.
Nie tylko to, co widać
Kiedy słyszymy słowo „przemoc”, często myślimy o przemocy fizycznej. O siniakach, ranach czy agresji, której trudno nie zauważyć. Tymczasem rzeczywistość jest znacznie bardziej skomplikowana.
Przemoc może przybierać wiele form. Może być ukryta w obraźliwych słowach, ciągłym krytykowaniu, wyśmiewaniu, groźbach, szantażu czy zastraszaniu. Może polegać na kontrolowaniu drugiej osoby, ograniczaniu jej kontaktów z rodziną i przyjaciółmi albo odbieraniu jej poczucia niezależności.
Dlatego tak ważne jest, aby nie oceniać problemu wyłącznie po tym, co widać na zewnątrz.
Każdy może zrobić coś dobrego
„Tydzień bez przemocy” ma być nie tylko kampanią informacyjną, ale również zachętą do codziennego działania. Nie zawsze możemy rozwiązać czyjś problem. Możemy jednak zauważyć, że ktoś cierpi. Możemy zapytać, czy potrzebuje pomocy. Możemy wysłuchać i wskazać miejsce, w którym otrzyma profesjonalne wsparcie.
Czasem jedno zdanie może mieć ogromne znaczenie dla osoby, która od dawna czuje się samotna i bezradna.
Warto także pamiętać, że tworzenie bezpiecznego otoczenia zaczyna się od naszych codziennych zachowań. Od tego, jak rozmawiamy z bliskimi, jak odnosimy się do kolegów i koleżanek, jak reagujemy na hejt czy poniżanie.
Zauważamy więcej
Przez najbliższe dni będziemy mówić o różnych obliczach przemocy, o reagowaniu, szacunku, bezpieczeństwie w internecie oraz możliwościach uzyskania pomocy.
Bo przeciwdziałanie przemocy zaczyna się od prostego kroku – zauważenia problemu.
Tydzień bez przemocy. Zauważajmy. Reagujmy. Wspierajmy się. Razem możemy więcej.
Dzień 2
Przemoc ma wiele twarzy. Nie każda zostawia siniaki.
Można kogoś skrzywdzić bez podnoszenia ręki. Słowa, groźby, upokorzenie, kontrolowanie czy izolowanie również mogą być formą przemocy. Problem w tym, że takie zachowania często przez długi czas pozostają niezauważone.
"To był tylko żart”
Wyśmiewanie czy poniżanie bywają tłumaczone żartem. „Nie przesadzaj”, „przecież tylko się wygłupialiśmy”, „wszyscy się z tego śmieją” – takie słowa mogą sprawić, że osoba doświadczająca krzywdy zaczyna wątpić we własne odczucia.
Tymczasem żart przestaje być żartem, gdy powoduje cierpienie, strach lub upokorzenie.
Przemoc psychiczna może być równie dotkliwa jak przemoc fizyczna. Ciągłe krytykowanie, zastraszanie, grożenie, szantażowanie czy wzbudzanie poczucia winy mogą stopniowo odbierać człowiekowi poczucie własnej wartości i bezpieczeństwa.
Kontrola też może ranić
Niepokój powinny wzbudzać również zachowania polegające na nadmiernym kontrolowaniu drugiej osoby. Sprawdzanie telefonu, ograniczanie kontaktów z bliskimi, decydowanie o tym, z kim można się spotykać, czy ciągłe wymaganie informacji o miejscu pobytu – to zachowania, które mogą prowadzić do ograniczenia wolności i niezależności.
Przemoc nie zawsze zaczyna się od jednego dramatycznego wydarzenia. Czasem narasta powoli, a przekraczanie kolejnych granic staje się codziennością.
Internet nie jest strefą bez zasad
Swoje miejsce wśród współczesnych problemów związanych z przemocą ma również cyberprzemoc. Obrażanie w komentarzach, nękanie wiadomościami, rozpowszechnianie zdjęć bez zgody, ośmieszanie czy wykluczanie z grup internetowych mogą powodować realne cierpienie.
To, co dzieje się w sieci, również ma konsekwencje w prawdziwym życiu.
Warto reagować
Nie bagatelizujmy zachowań, które ranią innych. Jeśli coś powoduje u drugiej osoby strach, cierpienie lub poczucie bezradności, warto się zatrzymać i poszukać pomocy.
Przemoc nie zawsze zostawia siniaki. Czasem pozostawia ślad, którego nie widać. Dlatego uczmy się ją rozpoznawać.
Dzień 3
Widzisz przemoc? Twoja reakcja może mieć znaczenie.
Obok przemocy trudno przejść obojętnie. Ale równie ważne jest to, aby reagować mądrze i bezpiecznie. Czasem wystarczy rozmowa, telefon do zaufanej osoby albo wskazanie miejsca, gdzie można otrzymać pomoc.
Nie odwracaj wzroku
Świadek przemocy może czuć bezradność. Może nie wiedzieć, co powiedzieć, może obawiać się, że pogorszy sytuację. To naturalne. Nie oznacza jednak, że jesteśmy bezsilni.
Pierwszym krokiem może być zauważenie problemu i potraktowanie go poważnie.
Jeżeli widzimy, że ktoś jest poniżany, zastraszany lub krzywdzony, nie powinniśmy udawać, że nic się nie dzieje. Możemy porozmawiać z osobą pokrzywdzoną, zapytać, czy potrzebuje wsparcia, albo zwrócić się do kogoś, kto może profesjonalnie pomóc.
Nie musisz być bohaterem
Reagowanie nie oznacza narażania własnego bezpieczeństwa. W sytuacjach zagrożenia należy korzystać z pomocy odpowiednich służb. W innych przypadkach warto poinformować rodzica, nauczyciela, wychowawcę, pedagoga, psychologa lub inną zaufaną osobę.
Szczególnie ważne jest to w przypadku dzieci i młodzieży. Młody człowiek może nie mieć wiedzy ani odwagi, aby samodzielnie szukać pomocy. Dorosły, który zauważy problem, może stać się dla niego pierwszą osobą, która przerwie poczucie samotności.
Zamiast oceniać – wspierajmy
Osoba doświadczająca przemocy często słyszy pytania: „Dlaczego nie odejdziesz?”, „Dlaczego na to pozwalasz?”, „Czemu wcześniej nic nie powiedziałaś?”. Takie słowa mogą powodować dodatkowe poczucie winy.
Znacznie ważniejsze jest okazanie wsparcia.
„Wierzę ci”. „Nie jesteś z tym sam”. „Mogę ci pomóc znaleźć pomoc” – to proste komunikaty, które mogą mieć ogromne znaczenie.
Reakcja to troska
Nie bądźmy obojętni. Nie musimy mieć gotowego rozwiązania. Czasem najważniejsze jest to, żeby ktoś nie został sam ze swoim problemem.
Reagowanie na przemoc nie jest donoszeniem. To troska o drugiego człowieka.
Dzień 4
Szacunek zaczyna się od nas – od słów, których używamy każdego dnia.
Bezpieczna społeczność nie powstaje dzięki jednorazowej akcji. Budujemy ją każdego dnia – w domu, szkole, pracy, sąsiedztwie i internecie. Czasem zmiana zaczyna się od jednego słowa i jednej decyzji, żeby nie ranić drugiego człowieka.
Małe gesty mają znaczenie
Szacunek nie wymaga wielkich deklaracji. Może oznaczać uważne wysłuchanie, pomoc osobie, która jej potrzebuje, powstrzymanie się od obraźliwego komentarza czy zwykłe pytanie: „Jak się czujesz?”. Każdy człowiek ma prawo do własnych emocji, granic i przekonań. Możemy się różnić, mieć odmienne zdanie i inaczej patrzeć na świat. Nie daje nam to jednak prawa do poniżania czy zastraszania innych.
Empatia zamiast oceniania
W codziennym pośpiechu łatwo ocenić drugiego człowieka, nie znając jego historii. Tymczasem za czyimś zachowaniem może kryć się problem, o którym nic nie wiemy. Dlatego warto słuchać, zanim ocenimy. Pytać, zanim wyciągniemy wnioski. Reagować, kiedy widzimy krzywdę. Empatia nie oznacza zgody na wszystko. Oznacza dostrzeganie drugiego człowieka i jego potrzeb.
Bezpieczna przestrzeń jest wspólną sprawą
Dom, szkoła, miejsce pracy i internet powinny być przestrzeniami, w których człowiek może czuć się bezpiecznie. Każdy z nas ma wpływ na atmosferę wokół siebie. Możemy nie przyłączać się do wyśmiewania. Możemy przerwać obraźliwą rozmowę. Możemy wesprzeć osobę, która została zaatakowana. Możemy też zwrócić uwagę na zachowanie, które przekracza granice. To drobne działania, ale właśnie z nich powstaje kultura wzajemnego szacunku.
Zacznijmy od siebie
Nie zawsze mamy wpływ na zachowanie innych. Mamy jednak wpływ na własne.
Szacunek zaczyna się od nas. Od słów, które wypowiadamy. Od decyzji, jak traktujemy innych. Od odwagi, by powiedzieć „nie” przemocy.
Nie dla przemocy – tak dla bezpieczeństwa, empatii i wzajemnego szacunku.
Dzień 5
Nie zostawaj z przemocą sam. W Chełmie można znaleźć pomoc.
Doświadczasz przemocy? Jesteś jej świadkiem? Martwisz się o bliską osobę? Nie trzeba czekać, aż sytuacja stanie się jeszcze trudniejsza. W Chełmie działają miejsca, w których można otrzymać wsparcie i informacje o dalszych krokach.
Pierwszy krok bywa najtrudniejszy
Osoba doświadczająca przemocy może przez długi czas nikomu o tym nie mówić. Powodem może być strach, wstyd, poczucie winy, zależność od sprawcy albo przekonanie, że sytuacja i tak się nie zmieni. Dlatego warto przypominać: prośba o pomoc nie jest powodem do wstydu. Można zgłosić się po pomoc również wtedy, gdy jest się świadkiem przemocy i nie wiadomo, jak właściwie zareagować.
Pomoc jest dostępna w Chełmie
Ważnym miejscem wsparcia jest Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie w Chełmie, przy ul. Kolejowej 8.
Kontakt:
- tel. 82 565 82 59 – sekretariat,
- tel. 82 565 82 59 wew. 240 – Zespół Interdyscyplinarny ds. przeciwdziałania przemocy,
- tel. 604 896 617 – kontakt z członkami Zespołu Interdyscyplinarnego.
Wsparcia można szukać również w Ośrodku Interwencji Kryzysowej w Chełmie:
- tel. 606 972 250 – całodobowy telefon interwencyjny,
- tel. 82 565 82 59 wew. 217 – informacje i możliwość skorzystania ze wsparcia psychologicznego.
Dostępna jest także ogólnopolska „Niebieska Linia” – 800 120 002, gdzie można uzyskać bezpłatną pomoc i informacje dla osób doświadczających przemocy domowej.
Gdy zagrożone jest życie lub zdrowie
Jeżeli sytuacja jest bezpośrednim zagrożeniem życia lub zdrowia, należy dzwonić pod numer alarmowy 112.
Nie warto czekać na „odpowiedni moment”. Jeśli coś budzi niepokój, można zasięgnąć informacji i porady.
Nie jesteś sam
Sięganie po pomoc jest oznaką odwagi, a nie słabości. Pierwszy telefon czy rozmowa mogą być początkiem drogi do bezpieczeństwa.
Zauważ. Reaguj. Szukaj pomocy. Nie zostawaj z przemocą sam.