Obrady komisji przed Sesją Rady Powiatu Białostockiego
Zmiany w budżecie Powiatu Białostockiego były jednym z tematów obrad poszczególnych komisji przed październikową sesją. Poruszano też m.in. kwestię współfinansowania kosztów przebudowy dróg przez gminy.
Wśród zmian w budżecie znalazło się zwiększenie dotacji z 40 do 50 tys. zł dla OSP w Turośni Dolnej na zakup średniego samochodu. Poza tym - wsparcie Komendy Miejskiej Policji w Białymstoku kwotą 12 tys. zł na zakup psa do wsparcia zadań patrolowych. Wcześniej dofinansowanie z powiatu miało być przeznaczone na zakup samochodu dla policji, ale ostatecznie auto okazało się tańsze. Zmiany w budżecie dotyczą też podwyżek dla nauczycieli szkół powiatowych i dofinansowania z zewnątrz na organizację warsztatów ekologicznych w szkołach powiatowych.
Radni komisji zdrowia pozytywnie zaopiniowali projekt chwały w sprawie oceny sytuacji finansowej Szpitala w Łapach. Przewidywana strata na ten rok ma wynieść 8 mln zł. Radni zatwierdzili również Program Naprawczy SP ZOZ, przewidujący działania na rzecz pozyskania funduszy.
Radni komisji oświaty pozytywnie zaopiniowali projekt uchwały w sprawie zawarcia porozumienia i realizacji projektu „Kształcenie zawodowe na potrzeby gospodarki 4.0 i gospodarki obiegu zamkniętego”. Powiat Białostocki dostał propozycję przystąpienia do projektu, który przygotowują wspólnie Stowarzyszenie Białostockiego Obszaru Funkcjonalnego i Białostockiej Fundacji Kształcenia Kadr. Wymierne korzyści dzięki projektowi uzyskają dwie szkoły: Zespół Szkół Mechanicznych w Łapach i Zespół Szkół w Czarnej Białostockiej. ZSM może zyskać nowoczesną pracownię analiz środowiskowych. Szkoła będzie mogła wyremontować salę na potrzeby pracowni i ją doposażyć. Z kolei ZS w Czarnej ma już laboratorium, a dzięki projektowi będzie mógł je wyposażyć. Do tego planowane są m.in. wyjazdy szkoleniowe. Wszystko to nieodpłatnie, Powiat będzie musiał pokryć jedynie koszty pracy nauczycieli podczas wyjazdów.
Długa dyskusja wywiązała się podczas obrad komisji budżetu i infrastruktury. Miała związek z listem jaki wpłynął do Zarządu Powiatu Białostockiego. Włodarze dziesięciu gmin powiatu domagają się w nim obniżenia tzw. wkładu własnego kosztów realizowanych inwestycji drogowych - z 50% do 25%. Chodzi o kwotę, która zostaje do pokrycia po odjęciu dofinansowania z zewnątrz: z rządowych bądź unijnych funduszy. Do tej pory zgodnie z wieloletnią zasadą, powiat i gminy dzieliły się kosztami po połowie. W liście podpisanym przez dziesięciu włodarzy czytamy m.in.: „W ostatnich latach miał miejsce szereg wydarzeń silnie, negatywnie oddziałujących na kondycję finansową kierowanych przez nas jednostek samorządu gminnego. Dwuletni okres pandemii COViD-19, zmiany w krajowym systemie podatkowym jakie nastąpiły z tytułu wprowadzenia rządowego Funduszu Polski Ład, bardzo wysoka inflacja, czy wreszcie konflikt zbrojny, który wybuchł w 2022r. na terenie kraju sąsiadującego z Polską, dokonały przewrotu w światowym systemie gospodarczym, a w szczególności energetycznym, znacząco pogarszając sytuację finansową gmin i kardynalnie oddziałując na wysokość ich dochodów budżetowych. Wyraźnie obniżone dochody, przy jednoczesnym znaczącym wzroście kosztów bieżącego funkcjonowania Urzędów i wszystkich jednostek podległych (energia elektryczna, ogrzewanie obiektów, znaczący wzrost cen usług i towarów), wzrost kosztów uzyskania i obsługi kredytów, a przede wszystkim skokowy wzrost cen robót budowlanych powodują, że udzielanie dotacji dla Powiatu Białostockiego na dotychczasowych zasadach może doprowadzić nasze Gminy do sytuacji, w której po udzieleniu wsparcia finansowego Powiatowi na poziomie 50% nie będziemy mieli środków finansowych na realizację własnych zadań inwestycyjnych i bieżących”.
- Drogi powiatowe, które modernizujemy to najczęściej strategiczne w gminach, dzięki czemu przybywa tam miejsc inwestycyjnych. To nie tylko drogi w miejscach, gdzie są domy, więc gminy korzystają na tym – uzasadniał starosta Jan B. Perkowski. – Nas na to nie stać, mamy 40 mln zł kredytu do spłacenia – dodał.
Starosta poinformował też, że nie jest to zasada 50/50, bo dochodzą koszty wykupu gruntów pod inwestycje czy waloryzacje, których domaga się część wykonawców i tu już Powiat płaci sam.
- Mamy 1100 km dróg i jesteśmy radnymi powiatowymi. Proszę, żeby utrzymać tę tradycję współfinansowania bo inaczej będziemy się zwijać – apelował wicestarosta Roman Czepe.
- Nie upieram się przy 50%, bo realia się zmieniły. Gminy nie będą miały mniej pieniędzy, ale czeka je więcej wydatków – mówił radny Michał Kozłowski. Prosił, by uwzględnić też to, ile dróg mają poszczególne gminy – jedne 35 km a inne 100 km. To kolosalna różnica – mówił. W podobnym tonie wypowiadała się radna Katarzyna Stępnicka.
- To jeden z najważniejszych tematów tej kadencji, tym bardziej, że czeka nas zatwierdzanie budżetu na przyszły rok – oceniła radna Jolanta Den. Prosiła, by zorganizować dyskusję z udziałem wójtów i burmistrzów. O tym, że trzeba rozmawiać z włodarzami mówili też wiceprzewodniczący Rady Paweł Kondracki i radna Magda Łotysz.
- Stracimy, bo nie zdołamy naprawić tylu dróg ile chcemy. Jestem za tym by dyskutować, ale ta dyskusja nie ma sensu – skwitował radny Piotr Półtorak.
Starosta podsumowując dyskusję powiedział, że Rada może się spotkać z przedstawicielami gmin, ale Powiatu nie stać na ustępstwa. Zapowiedział, że jedynym wyjściem z sytuacji będą remonty – jako tańsza opcja, a nie gruntowne i kosztowne przebudowy dróg.
Materiały
Skan listu włodarzy gmin20241023135816.doc 0.13MB