W celu świadczenia usług na najwyższym poziomie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z naszej witryny oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu. W każdym momencie można dokonać zmiany ustawień Państwa przeglądarki. Dodatkowo, korzystanie z naszej witryny oznacza akceptację przez Państwa klauzuli przetwarzania danych osobowych udostępnionych drogą elektroniczną.
Powrót

Odeszła śp. Apolonia Zajączkowska

31.08.2026

Z żalem przyjęliśmy wiadomość o śmierci śp. Apolonii Zajączkowskiej (1934–2026). Żegnając ją, warto przypomnieć niezwykłą historię jej życia i rodziny – historię odwagi, bezinteresownej pomocy i człowieczeństwa w czasach, kiedy za ratowanie drugiego człowieka można było zapłacić własnym życiem.

czarna wstążka żałobna na białym tle

Apolonia Zajączkowska z domu Krepska urodziła się 21 marca 1934 roku w Helenowie koło Nieświeża. Jej dzieciństwo przypadło na tragiczne lata II wojny światowej. Zamiast beztroskich zabaw przyszło jej dorastać w rzeczywistości okupacji, strachu i represji.

Rodzina Krepskich przyjaźniła się wówczas z mieszkającym w sąsiedniej miejscowości młodym krawcem Szymonem Kantorowiczem, pochodzenia żydowskiego. Wraz z nasilającym się terrorem wobec ludności żydowskiej jego życie znalazło się w bezpośrednim niebezpieczeństwie. Początkowo ukrywał się w lesie, jednak głód, zimno i coraz trudniejsze warunki zmusiły go do szukania pomocy.

Zwrócił się do rodziny Krepskich.

Doskonale wiedzieli oni, jaka kara grozi za ukrywanie Żydów. Mimo śmiertelnego niebezpieczeństwa przyjęli Szymona bez wahania. Ojciec rodziny przygotował pod podłogą domu głęboki dół przykryty deskami, który w razie zagrożenia służył jako kryjówka.

W ratowanie Szymona zaangażowane były również dzieci – Apolonia, Kazimierz i Michał. Codziennie stały na czatach, obserwując, czy do domu nie zbliża się niemiecki patrol. Rodzina żyła w ciągłym zagrożeniu. Z czasem okazało się, że o ukrywającym się żydowskim krawcu wiedziało wiele osób. Mimo to przez cały okres okupacji nikt nie zdradził tajemnicy, która mogła sprowadzić śmierć na całą rodzinę.

Szymon Kantorowicz przeżył wojnę.

Po jej zakończeniu rodzina Krepskich wyjechała na ziemie zachodnie. Razem z nimi w pociągu z repatriantami jechał również Szymon, którego ukryto w sianie. Wysiadł w Łodzi. Chciał później zapłacić rodzinie za ocalenie życia, jednak – jak wspominała Apolonia Zajączkowska – jej ojciec nie przyjął zapłaty.

Szymon Kantorowicz wyjechał następnie do Holandii, a później do Kanady. Pamięć o wojennej historii i ludziach, którzy uratowali jego życie, przetrwała kolejne dziesięciolecia. Jego dzieci utrzymywały bliski kontakt z rodziną Zajączkowskich.

Za bohaterską postawę, bezinteresowne narażanie własnego życia i uratowanie człowieka pochodzenia żydowskiego rodzina Krepskich została uhonorowana przez Instytut Yad Vashem tytułem „Sprawiedliwy wśród Narodów Świata”.

W 2008 roku, podczas uroczystej ceremonii w Sali Kolumnowej Sejmu RP w Warszawie, medal oraz dyplom honorowy odebrała śp. Apolonia Zajączkowska – ostatnia żyjąca bohaterka tamtych wydarzeń.

Imiona i nazwiska uhonorowanych Sprawiedliwych zostały upamiętnione na Ścianie Honorów w Yad Vashem w Jerozolimie.

Związała swoje życie z naszym regionem

Po wojnie rodzina Krepskich osiedliła się w Glińsku. Apolonia Zajączkowska ukończyła Liceum Pedagogiczne w Ośnie Lubuskim. Następnie rozpoczęła pracę w Szkole Podstawowej w Świebodzinie, a później w Jeziorach, gdzie poznała swojego przyszłego męża.

W 1963 roku rozpoczęła pracę w Lubuskich Fabrykach Mebli, z którymi związana była aż do przejścia na emeryturę.

Zakończenie pracy zawodowej nie oznaczało jednak końca jej aktywności. Zaangażowała się w działalność społeczną, pełniąc funkcję sekretarza Oddziału Związku Kombatantów RP i Byłych Więźniów Politycznych w Świebodzinie.

Żegnając śp. Apolonię Zajączkowską, oddajemy hołd nie tylko jej samej, ale również całej rodzinie Krępskich oraz wszystkim ludziom, którzy w najtrudniejszych czasach potrafili zachować człowieczeństwo i z narażeniem własnego życia ratowali innych.

Bądźmy dumni, że na drogach naszego życia możemy spotykać ludzi, którzy są dla nas wzorem do naśladowania. Ludzi, którzy swoją postawą pokazują nam i przyszłym pokoleniom, jak żyć, pozostając wiernym swoim ideałom.

Rodzinie i Bliskim śp. Apolonii Zajączkowskiej składamy wyrazy głębokiego współczucia.

Cześć Jej Pamięci.

Zbigniew Szumski
Starosta Świebodziński

Zdjęcia (1)

{"register":{"columns":[]}}