W celu świadczenia usług na najwyższym poziomie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z naszej witryny oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu. W każdym momencie można dokonać zmiany ustawień Państwa przeglądarki. Dodatkowo, korzystanie z naszej witryny oznacza akceptację przez Państwa klauzuli przetwarzania danych osobowych udostępnionych drogą elektroniczną.
Powrót

Przed nami Wszystkich Świętych i Dzień Zaduszny – dwa dni, jedna tajemnica

30.10.2026

na pierwszym planie zapalone znicze na nagrobku, noc piękne czerwone barwy

Początek listopada to w Kościele katolickim czas szczególny. 1 listopada obchodzimy uroczystość Wszystkich Świętych, a 2 listopada wspomnienie wszystkich wiernych zmarłych, nazywane potocznie Dniem Zadusznym. Choć oba dni są ze sobą ściśle związane, ich znaczenie jest inne. Te dwa dni przypominają nam o jednej z ważnych prawd wiary – o świętych obcowaniu, czyli duchowej więzi wszystkich członków Kościoła, którzy tworzą trzy wspólnoty: Kościół triumfujący, Kościół pielgrzymujący i Kościół oczyszczający.

1 listopada – radość ze świętych - w tym dniu wspomina my wszystkich świętych, zarówno oficjalnie uznanych przez Kościół, jak i osoby, które osiągnęły świętość, ale nie są powszechnie znane. Kościół nazywa tę wspólnotę Kościołem triumfującym. Są to ci, którzy zakończyli już ziemską pielgrzymkę i osiągnęli cel swojego życia – spotkanie z Bogiem. Jest to dzień radości. Wspominamy tych, którzy pokazali swoim życiem, że świętość jest możliwa, a człowiek jest powołany do życia wiecznego.

My – Kościół pielgrzymujący - żyjący na ziemi jesteśmy nazywani Kościołem pielgrzymującym. Nasze życie jest drogą i każdy człowiek zmierza ku śmierci, choć nie zawsze chce o tym pamiętać. Chrześcijaństwo nie patrzy jednak na śmierć jako na ostateczny koniec. Celem ludzkiego życia jest Bóg i życie wieczne. Dlatego 1 listopada, patrząc na świętych, możemy pomyśleć również o własnym powołaniu.

2 listopada – pamięć o zmarłych - dzień później, 2 listopada, Kościół kieruje swoją uwagę ku tym, którzy zakończyli już ziemskie życie, ale potrzebują jeszcze oczyszczenia przed pełnym wejściem do nieba. To właśnie Kościół oczyszczający, nazywany tradycyjnie duszami czyśćcowymi. W tym dniu szczególnie modlimy się za naszych bliskich zmarłych. Oni sami dla siebie już nic zrobić nie mogą, a my wierzymy, że nasza modlitwa, ofiarowana Msza Święta, odpusty czy inne dobre uczynki mogą być wyrazem miłości i pomocą dla nich.

Te trzy wspólnoty nie są od siebie odizolowane. Łączy je Chrystus. Święci mogą modlić się za nas, my możemy modlić się za siebie nawzajem, a także za zmarłych. W ten sposób urzeczywistnia się tajemnica świętych obcowania – duchowej więzi wszystkich członków Kościoła.

Początek listopada bardzo mocno zakorzenił się w naszej tradycji. Odwiedzamy cmentarze, porządkujemy groby, zapalamy znicze i składamy kwiaty. To piękne znaki pamięci i szacunku wobec zmarłych. Warto jednak pamiętać, że chrześcijańskie przeżywanie tych dni nie kończy się na cmentarzu. Najważniejsza jest modlitwa, która stanowi konkretny wyraz naszej miłości wobec tych którzy już odeszli.

{"register":{"columns":[]}}