Wspomnienie niezwykłego człowieka. Starosta bielski gościem wieczoru poświęconego Mikołajowi Turkowiczowi
17.10.2022
Jesienny wieczór zawsze nastraja nas do pewnej refleksji nad mijającym czasem, zasypiającą naturą, odchodzącymi ludźmi. Spadające z drzew liście i zamierająca przyroda przypominają nam, że także wokół nas ubywa znajomych, przyjaciół, bliskich. Myślimy o nich coraz częściej, w miarę gdy zbliżamy się do początku listopada, kiedy w dniu Wszystkich Świętych będziemy zapalali na mogiłach płomyki pamięci. W sobotni wieczór 15 października w Bielskim Domu Kultury wspominano niezwykłego człowieka, którego życiowe dzieło zapisało się trwale w dziejach podlaskiej kultury. Wieczór ten należał do Mikołaja Turkowicza – zmarłego w kwietniu br. pedagoga, instruktora muzycznego, animatora i propagatora kultury, zapalonego etnografa. Na wypełnionej jego przyjaciółmi i wychowankami sali widowiskowej znalazł się również starosta bielski Sławomir Jerzy Snarski.
Mikołaj Turkowicz to przede wszystkim założyciel i wieloletni kierownik artystyczny Zespołu Pieśni i Tańca „Podlaskie Kukułki” działającego przy Zespole Szkół nr 4 im. Ziemi Podlaskiej w Bielsku Podlaskim (wcześniej Zespołu Szkół Rolniczych), a więc szkole prowadzonej przez Powiat Bielski. To właśnie ta zależność była tłem bardzo owocnej współpracy jego władz z panem Mikołajem. Jego pasja, pracowitość i oddanie dla działalności artystycznej cieszyły się wielkim uznaniem starosty i zarządu powiatu. Przekładało się to na udzielane zespołowi „Podlaskie Kukułki” wsparcie finansowe i rzeczowe, a także promowanie jego działalności. W 2012 r. w wydanej z okazji 40-lecia zespołu monografii tak pisał o nim starosta bielski Sławomir Jerzy Snarski: „Nieoceniony Mikołaj Turkowicz – wspaniały pedagog i pasjonat podlaskiego folkloru, który zaraża młodzież twórczą inspiracją, dającą jednocześnie ogromne duchowe wsparcie w codziennym życiu”.
Wieczór wspomnień o Mikołaju Turkowiczu przyniósł nie tylko łzy żalu za stratą tak zacnej i cenionej osoby. Był również pełen wyrazów wdzięczności i radości płynącej z bogatych przeżyć jego wychowanków i współpracowników, kierowania na właściwe tory życiowe oraz osobistych sukcesów. Na sali widowiskowej Bielskiego Domu Kultury znalazło się wielu z nich – członków wielu zespołów muzycznych, zakładanych i prowadzonych przez pana Mikołaja, uczniów, harcerzy, których był instruktorem, przyjaciół i bliskich. Na scenie zaprezentowały się zespoły, dla których był założycielem i prowadzącym – „Klekociaki” z Bociek, „Podlaskie Kukułki” i zespół harcerski „Przygoda”.
Raz jeszcze warto sięgnąć po słowa starosty bielskiego Sławomira Jerzego Snarskiego, który tak pisał o znaczeniu pracy i dorobku artystycznego Mikołaja Turkowicza i „Podlaskich Kukułek”: „Dziś pod panowaniem kultury globalnej rzadko już sięgamy do ludowych tradycji, o których przypominamy sobie tylko podczas wyjątkowych wydarzeń świątecznych. Ileż warta byłaby bez nich Wigilia Bożego Narodzenia czy obrzędy Wielkiej Nocy? Cóż innego scementowałoby tak mocno nasze rodziny? Wszystko inne jest przecież uboższe, pozbawione wyjątkowego uroku i czaru. O tym właśnie Dostojny Jubilat (ZPiT „Podlaskie Kukułki” – redakcja) nie daje zapomnieć, wychowując kolejne pokolenia młodych ludzi w duchu poznania naszych podlaskich tradycji, ich umiłowania i przelewania na coraz młodsze generacje Podlasia. Wielka w tym zasługa kolejnych pokoleń młodzieży i ich animatorów artystycznych, którzy wspólnie podejmowali ogromny wysiłek i trud pracy w Zespole”.
pd
fot. www.Bielsk.eu