Wolontariat w Szkole Podstawowej im. B. Czecha w Rokicinach Podhalańskich i jego zupełnie inny wymiar… – nie tylko widzę i wiem, lecz także czuję, komu pomagam…
28.11.2025
Wolontariat w Szkole Podstawowej im. B. Czecha działa od lat i ma się bardzo dobrze. Młodzież z roku na rok organizuje wiele akcji charytatywnych, w wielu zewnętrznych też bierze udział. Mamy szczęście do empatycznej młodzieży, której do pomagania nie trzeba namawiać. Jan Paweł II powiedział, że człowiek nie jest wielki przez to, kim jest, nie przez to, co ma, lecz przez to, czym dzieli się z innymi. Nasi wolontariusze dają cząstkę siebie… – czasem niosą realną, fizyczną pomoc, a czasem wspierają tylko (albo „aż”) swoją obecnością, dobrym słowem i rozmową, życzliwością lub wspólnie spędzonym czasem (kiedy nie potrzeba lub nie można zrobić nic więcej, jak tylko po prostu BYĆ).
Szkolne Koło PCK prowadzone przez pp. Beatę Bielarczyk, Agnieszkę Madejowicz-Pęksa i Katarzynę Wójciak zaszczepia idee wolontariatu uczniom na każdym etapie edukacji, w myśl powiedzenia: Czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci. Już uczniowie z klas I-III są angażowani w różnego rodzaju kiermasze i akcje wolontariatu. To oni m.in. przez cały rok pamiętają i troszczą się o podopiecznych DPS-u w Rabie Wyżnej.
Szkolne koło PCK w Rokicinach Podh. na stałe współpracuje z Fundacją im. A. Worwy (w akcjach „Pola Nadziei”, „Żonkilowe kartki świąteczne”, „Mikołaj dla dzieci fundacji”), wspomnianym wyżej DPS-em w Rabie Wyżnej (są to spotkania świąteczne, obchody Dnia Seniora, upominki, życzenia, różne wizyty okolicznościowe z czasem na rozmowę i wspólną zabawę oraz na modlitwę, np. wspólna droga krzyżowa czy msza św.), Specjalnym Ośrodkiem Szkolno-Wychowawczym dla Dzieci Niewidomych i Słabowidzących im. Św. Teresy w Rabce-Zdroju (tu nasza młodzież opiekuje się i wspólnie bawi z podopiecznymi ośrodka podczas zabaw andrzejkowych, karnawałowych, z okazji Dnia Białej Laski czy w czasie różnych warsztatów plastyczno-technicznych organizowanych w ośrodku), Kołem Gospodyń Wiejskich oraz Sołectwem (nasi uczniowie pomagają podczas sołeckich obchodów Dnia Seniora w OSP, uczestniczą w charytatywnych kiermaszach, festynach organizowanych przy parafii i in.). Ponadto m.in. przy okazji świąt Bożego Narodzenia, Wielkanocnych czy Dnia Dziecka szkolna młodzież PCK organizuje wiele lub dołącza się do wielu różnych lokalnych akcji charytatywnych (m.in. „I Ty możesz zostać Św. Mikołajem”, „Święty Mikołaj dla seniora”, „Mikołajki dla Mukoludków” czy „Dzieci dzieciom na Dzień Dziecka”). Przy tak prężnie działającym wolontariacie – przy pomocy niesionej niemal na co dzień i młodym, i starszym, jakże cenne okazały się warsztaty dla wolontariuszy oraz klasy VI i VII zorganizowane w szkole we wtorek 7 października br. pt. „Poczuj się jak senior”.
Warsztaty poprzedziło spotkanie z przedstawicielami Fundacji im. Adama Worwy – panią Jolantą Łapsą (prezes fundacji), Karolem Bryniarskim (podopiecznym), jego mamą oraz Filipem (wolontariuszem fundacji). Karol cierpi na mukopolisacharydozę – bardzo rzadko występującą chorobę przemiany materii, trudną do zdiagnozowania, która uszkadza komórki i narządy ciała. Choroba ta powoli i systematycznie odbiera sprawność fizyczną – Karol porusza się już na wózku, nie odbiera mu jednak poczucia humoru, uśmiechu, radości życia i marzeń. Swoją pozytywną energią, chęcią życia i pasjami dzieli się z młodymi ludźmi na pogadankach organizowanych w różnych szkołach. Opowiada o tym, jak nie należy traktować chorych i o tym, że wszystko można przeżyć, jeśli człowiek nie jest sam. Podczas spotkania z młodzieżą ze szkoły podstawowej w Rokicinach Podhalańskich Karol opowiedział o swoim życiu, o wielu trudnościach i ograniczeniach związanych z chorobą, ale również o swoich planach, pasjach (jest wiernym kibicem Podhala Nowy Targ i uwielbia piłkę nożną) i pewnym marzeniu, które miał, a które spełniło się dzięki fundacji i akcji pn. „Spełnione marzenie” (był to wyjazd na mecz Manchesteru City(!)). Spotkania z Karolem poruszają i często zmieniają spojrzenie młodzieży na wiele spraw, zmieniają podejście do życia. Również i naszym uczniom Karol pokazał, że można mieć piękne życie pomimo niepełnosprawności i uświadomił, jak wielką siłę mają relacje z rówieśnikami i ich wsparcie.
Po spotkaniu z Karolem, człowiekiem młodym, radosnym – z jednej strony pełnym energii i chęci życia, z drugiej strony żyjącym z wieloma ograniczeniami i trudnościami w samodzielnym funkcjonowaniu i uzależnionym od pomocy innych, odbyły się warsztaty pn. „Poczuj się jak senior”, kierujące uwagę młodzieży również ku osobom starszym, żyjącym niekiedy z podobnymi ograniczeniami i nie z powodu postępującej choroby, jak w przypadku Karola, ale z powodu… upływu czasu, który nie oszczędza nikogo. Podczas tych warsztatów uczniowie na własnej skórze mogli poczuć, jak trudne staje się codzienne życie i wykonywanie podstawowych czynności w miarę... starzenia się – procesu naturalnego, nieuchronnego, który przecież kiedyś dosięgnie każdego z nas, nawet tego dziś najmłodszego.
Podczas warsztatów zaprezentowany został symulator starości – wyjątkowe narzędzie edukacyjne symulujące fizyczne i sensoryczne ograniczenia, z którymi mogą borykać się osoby starsze. Symulator uwrażliwia młodych na proces starzenia się. Ten specjalny kombinezon pozwala na doświadczenie między innymi: zaburzenia obserwacji i pola widzenia, zmniejszonej ruchowości i mobilności ciała, zmęczenia, zaburzenia równowagi czy utraty siły. Wszystko po to, by młodzi ludzie mogli doświadczyć wszystkich fizycznych ograniczeń towarzyszących starości i lepiej zrozumieć, jak wpływają one na codzienne funkcjonowanie i psychiczne samopoczucie seniorów, jak trudno z nimi żyć. Uczniowie w „kombinezonie starości” próbowali wykonywać wiele czynności, które zwykle wykonują mechanicznie, niejako z automatu, bez zastanowienia: przemieszczali się z miejsca na miejsce w sali, wchodzili i schodzili po schodach, próbowali zawiązać buty, nalać wodę do naczynia czy posłodzić herbatę… - wszystko to nagle stało się prawdziwym wyzwaniem.
Spotkanie i warsztaty mocno poruszyły wielu uczniów – tych, którzy działają w szkolnym wolontariacie jeszcze mocniej utkwiły w przekonaniu, że warto i trzeba pomagać, że z wieloma ograniczeniami naprawdę trudno żyć samemu; tych, którzy jeszcze nie mieli okazji stać się wolontariuszami, być może teraz do tego przekonają…
Gdyby sparafrazować słowa Audrey Hepburn*), brytyjskiej aktorki, można by powiedzieć, że „każdy w pewnym momencie swojego życia odkryje, że ma dwie ręce do pomocy – jedną z nich do pomagania innym!”, może dla wielu to właśnie będzie ten moment.
Katarzyna Żądło
*) Audrey Hepburn była nie tylko ikoną kina i mody, ale także autorką wielu pamiętnych cytatów, które są aktualne i inspirują do dziś. Była uosobieniem empatii i duchowego piękna, a przy tym była autentyczna. W prosty, ale poruszający sposób mówiła o miłości, o pięknie, o potrzebie dawania i pomagania, mówiła o tym, co naprawdę ważne Jej słowa, często proste, poruszały. Powiedziała kiedyś m.in. „Pamiętaj, że kiedy potrzebujesz pomocnej dłoni – jest ona na końcu twojego ramienia. Gdy jesteś starszy, pamiętaj, że masz drugą dłoń: pierwsza jest po to, aby pomagać sobie, druga, żeby pomagać innym”.