W celu świadczenia usług na najwyższym poziomie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z naszej witryny oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu. W każdym momencie można dokonać zmiany ustawień Państwa przeglądarki. Dodatkowo, korzystanie z naszej witryny oznacza akceptację przez Państwa klauzuli przetwarzania danych osobowych udostępnionych drogą elektroniczną.
Powrót

Pociągało mnie to, co nieznane… O spotkaniu z egiptologiem światowej klasy – prof. dr. hab. Karolem Myśliwcem z Jasła

Profesor Karol Myśliwiec

              – W szkole uchodziłem za matematyka, ale w moich pasjach dominowały przedmioty humanistyczne. Żartobliwie mówię, że ponieważ pochodzę spod znaku Skorpiona, zawsze pociągało mnie to, co nieznane. W tamtych czasach miałem mnóstwo zainteresowań. Była wśród nich sztuka, historia i zamiłowanie do nauki języków obcych. W PRL nie było problemów ze znalezieniem pracy, więc nie zastanawiałem się nad tym, co dalej, gdy zdecydowałem się studiować archeologię śródziemnomorską. Jednocześnie przez trzy lata uczęszczałem na romanistykę. Gdybym nie został archeologiem, byłbym tłumaczem. – tak rozpoczął wspomnienia o początkach swojej pracy prof. dr hab. Karol Myśliwiec, który 14 czerwca 2024 r. gościł w murach 1 Liceum Ogólnokształcącego im. Króla Stanisława Leszczyńskiego w Jaśle, gdzie spotkał się z nauczycielami i uczniami.
               Ten wybitny egiptolog jest absolwentem jasielskiej placówki. Zawsze podkreślał swoje przywiązanie do „małej ojczyzny”. Wielokrotnie chętnie uczestniczył w prelekcjach i wykładach dla lokalnego środowiska. W 1993 r. otrzymał tytuł Honorowego Obywatela Miasta Jasła. Prezentując sylwetkę Karola Myśliwca, dyrektor Jacek Nawrocki przypomniał jego najistotniejsze osiągnięcia, jako autora licznych artykułów naukowych i książek publikowanych w wielu językach, znanych na różnych kontynentach. Wykładał archeologię Egiptu na Uniwersytecie Jagiellońskim, Uniwersytecie Warszawskim i Uniwersytecie Wiedeńskim. Jest członkiem PAN, Austriackiej Akademii Nauk, Niemieckiego Instytutu Archeologicznego. W 1982 został dyrektorem Zakładu Archeologii Śródziemnomorskiej PAN, a w 1992 kierownikiem Zakładu Archeologii Egiptu Starożytnego w Instytucie Archeologii UW. Reprezentował Polskę w Międzynarodowym Stowarzyszeniu Egiptologów. Wygłaszał wykłady w około trzydziestu krajach na całym świecie. Nic dziwnego, że spotkanie z Karolem Myśliwcem stanowiło w zamyśle inaugurację cyklu przybliżającego sylwetki wybitnych absolwentów 1 LO w Jaśle.
               Profesorowi nieustannie towarzyszy poczucie humoru, nieprzypadkowo jest od 2022 r. Kawalerem Orderu Uśmiechu. Z łatwością nawiązał więc kontakt z młodzieżą. Na pytanie, co stanowi największą trudność w zawodzie, stwierdził dowcipnie: „Archeologia składa się z samych trudności. Problemem są fundusze. Trzeba sięgać zarówno po te unijne, jak i szukać prywatnych sponsorów. Trudno też zebrać zespół specjalistów, którzy mogliby wziąć udział w wykopaliskach akurat w danym terminie. Za każdym razem należy zdobywać zezwolenia, dbać o ochronę znalezisk i ich odpowiednią, systematyczną konserwację. A większość czasu archeologa pochłania nie kopanie w ziemi, ale pisanie o dokonanych odkryciach. Popularyzacja wiedzy, to obowiązek każdego naukowca.”

               Toteż motywem przewodnim spotkania były właśnie publikacje Karola Myśliwca. Sięgając myślą wstecz uznał, że to nauka w 1 LO dała mu solidną podbudowę dla późniejszych sukcesów: „W dawnej humanistyce dominowało słowo. Teraz najważniejszy jest obraz”. Lekkość pisania oraz doskonałą znajomość języka francuskiego i niemieckiego wyniósł z macierzystej szkoły. Dzięki temu, podczas pobytu w Egipcie został przydzielony do prac w Luksorze, wspólnie z misją archeologiczną z RFN. Ułatwiło mu to zbieranie materiałów do dysertacji doktorskiej, dotyczącej zabytków tebańskich. Wkrótce Niemcy zaproponowali staranie się o stypendium im. Aleksandra von Humboldta. Gdy je uzyskał, zamieszkał w Monachium, zajmując się pracą habilitacyjną, opublikowaną pod tytułem „Studia nad Atumem I. Święte zwierzęta Atuma”. W 1987 r. uzyskał tytuł profesora nauk humanistycznych, a w 1996 r. był już profesorem zwyczajnym.
               Jego mistrz, prof. Kazimierz Michałowski, twierdził, że zachowywanie zdobytej wiedzy dla siebie to przestępstwo. Dlatego idąc w jego ślady, starał się popularyzować wyniki swoich badań. Jest to bardzo trudne, gdyż wymaga przełożenia fachowej terminologii na język zrozumiały dla przeciętnego odbiorcy. Pierwszą próbą była książka o hieroglifach, pt. „Święte znaki Egiptu”. Okazało się, że uwielbiały ją… dzieci. To ośmieliło go do kolejnych publikacji. Ukazały się „Pan Obydwu Krain”, do dziś traktowany jako podręcznik na amerykańskich uniwersytetach oraz „Eros nad Nilem”. W tym roku IKŚiO PAN wydał pozycję „Egipt za piramidami, czyli szeroki margines archeologii” (wcześniej pod tytułem „W cieniu Dżesera”), z rozdziałem poświęconym Jasłu. To ostatnia część trylogii, składającej się z części „Delta Nilu. Reminiscencje archeologa” oraz „Teby. Archeolog wśród bogów i faraonów”.
               Swoim słuchaczom profesor dał się poznać nie tylko jako wybitny naukowiec, ale też po prostu jako człowiek. Opowiadał o swojej miłości do egipskiej kuchni i fascynacji francuską kulturą, pieśniami Edith Piaff czy muzyką Chopina.
               - Ani przez moment nie zapominam, że jestem z Jasła, a właściwie pochodzę z Gądek. Od czasu, gdy w publikacji niemieckiej zamieniono „ą” na „a” zawsze żartuję, że jestem „urodzony w gatkach”. A poważnie… Archeologia to ciężki kawałek chleba, wymagający poświęcenia. Trzeba się dobrze zastanowić nad wyborem tego kierunku. Dla mnie największym zwycięstwem jest dotarcie do problemu, rozwikłanie tego, co dotychczas nikomu się nie udało. Jeżeli odnieśliście wrażenie, że archeologia wykracza poza archeologię, to cel został osiągnięty.

Beata Baraś

Zdjęcia (3)

{"register":{"columns":[]}}