Niektórzy lubią poezję
Szkolny konkurs poetycki o Laur I LO rozstrzygnięty.
Niektórzy lubią poezję – pisała Wisława Szymborska
Niektórzy –
czyli nie wszyscy.
Nawet nie większość wszystkich, ale mniejszość.
Nie licząc szkół, gdzie się musi,
i samych poetów,
będzie tych osób chyba dwie na tysiąc.
Światowy Dzień Poezji – to święto obchodzone corocznie 21 marca. Zostało ustanowione przez UNESCO jesienią 1999 roku. Główne uroczystości odbywają się w Paryżu. Celem tego dnia jest promocja czytania, pisania, publikowania i nauczania poezji na całym świecie.
Niełatwo być poetą. To zawód wysokiego ryzyka. Jego praca, jak pisała Szymborska, jest „beznadziejnie niefotogeniczna. Człowiek siedzi przy stole albo leży na kanapie, wpatruje się nieruchomym wzrokiem w ścianę albo w sufit, od czasu do czasu napisze siedem wersów, z czego jeden po kwadransie skreśli, i znów upływa godzina, w której nic się nie dzieje… ”.
Skąd bierze się poezja? Jej źródłem - pisano - jest szlachetny szał, pochodzący od bogów, Muz, a poeci, pisał Platon, to tłumacze bogów. Ten filozof nie cenił jednak wysoko poezji, uważał, że ważniejsza jest historia, bo twardo stąpa po ziemi, zatem rzetelnie edukuje. Solon notował, że poezja to jakieś wymysły. W starożytności panowało przekonanie, że poezja pośredniczy między światem wyższym a tym, zamieszkałym przez ludzi. Różnie traktowano lirykę. Pseudos przekonywał, że nie ma w niej prawdy, że zwodzi ludzi. Gorgiasz tłumaczył, że właśnie na tym polega poezja – jej celem jest wprowadzanie w błąd, a im ktoś to robi skutecznej, tym jest lepszym poetą.
Cieszymy się, że w naszej szkole nie brakuje osób obdarzonych poetycką wrażliwością. Dziękujemy, że zaprosiliście nas do swojego świata.
W konkursie poetyckim wzięli udział: Adam Bugno (3e), Oliwia Kielar (2e), Milena Kozioł (1c), Anna Maciejczyk (4d), Alicja Norberciak (4d), Szymon Nowosielski (3b), Wiktoria Piotrowska (4d), Julia Rachfalska (2e).
Główna nagroda została przyznana Milenie Kozioł za wiersz
dzień jak co dzień…
właściwie taki sam jak wczoraj,
i ten przedwczoraj,
i ten sprzed tygodnia…
znów na niebie kolejna zaświeciła pochodnia.
Niby wszystko podobnie, a jednak
inaczej. Ile jako człowiek w tym dziwnym świecie znaczę?
Żyję? Jestem?
Jestem! - więc piszę…
piszę o życiu, którego nie sposób
dogonić i o śmierci, przed którą nie
można się uchronić.
O tym, co ważne i
tym, co nieznaczące, światowych korupcjach
i... spotkanej na trawie biedronce.
Dobrze jest pisać, wyrzucić coś z siebie.
Te myśli tylko moje, o których nikt
prócz mnie nie wie…
Komu lepiej dziś żyć na tym globie?
Bogaczowi? Biednemu?
Mnie czy tobie?
Nikt recepty na szczęście nie pisze.
Jak żyć dobrze też nigdzie nie słyszę!
Każdy swe wartości inaczej
promuje, każdy inaczej dobro lansuje.
A mnie się już miesza od tych
wiadomości.
I nadal nie wiem, gdzie szukać szczęścia
i miłości?
Wyróżnienie otrzymała Julia Rachfalska.
Serdecznie gratulujemy!
Szczególne podziękowania dla Wiktorii Karmelity (kl. II a) za pomoc w organizacji konkursu.
Barbara Sokołowska