W celu świadczenia usług na najwyższym poziomie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z naszej witryny oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu. W każdym momencie można dokonać zmiany ustawień Państwa przeglądarki. Dodatkowo, korzystanie z naszej witryny oznacza akceptację przez Państwa klauzuli przetwarzania danych osobowych udostępnionych drogą elektroniczną.
Powrót

Wystawa „Unici Podlascy 1874-2024” w Repkach

Podziękowanie Pani Wójt skierowane do Pana Bogusława Niemirki

W 150 rocznicy śmierci podlaskich unitów, którzy zginęli w Pratulinie i Drelowie z rąk rosyjskich żołnierzy broniąc swych świątyń, Archiwum Państwowe w Siedlcach przygotowało wystawę „Unici Podlascy 1874-2024” autorstwa Bogusława Niemirki. Wystawa była już od lata ubiegłego roku prezentowana w sześciu miejscowościach pow. sokołowskiego, tam gdzie półtora wieku temu działy się te dramatyczne wydarzenia.

Obecnie wystawa trafiła do kolejnego miejsca o tradycjach unickich, tj. do Repek. Wydarzenia sprzed półtora wieku w unickich parafiach na terenie gminy Repki - w Rogowie, Szkopach i Sawicach - miały szczególne znaczenia, gdyż od wieków mieszkała tu liczna społeczność unicka. Do tej pory zachowały się zabytkowe ponad dwuwiekowe kościółki w tych parafiach.

 

Wystawa unicka została zaprezentowana w lokalu Gminnego Ośrodka Kultury w Repkach w niedzielny dzień 19 stycznia 2025 r. o godz. 12.00, przy licznej obecności mieszkańców na czele z Wójtem Gminy Repki Apolonią Stasiuk. Gościem honorowym był pochodzący z Wyroząb Ks. Prałat Bernard Błoński dyrektor Archiwum Diecezjalnego w Siedlcach. Przybyli także proboszczowie sąsiednich parafii: Ks. Kan. Dr Tomasz Szmurło, Ks. Robert Nowaszewski i Ks. Grzegorz Wierzbicki.

 

Wystawę otworzył jej autor historyk regionalista Pan Bogusław Niemirka razem z dyrektorką Ośrodka Martą Borychowską. Autor na wstępie podkreślił, że wystawa skierowana jest w szczególności do potomków dawnych unitów, którzy w przeszłości należeli do powołanych trzech parafii unickich. Dziś dzięki staraniom siedleckiego Archiwum współczesne pokolenia mają okazję poznać prawdę tamtych dramatycznych wydarzeń.

Prelegent podkreślił, że odgórne zarządzenia władz rosyjskich i nieuznawanego przez Papieża Piusa IX samozwańczego administratora diecezji chełmskiej Marcelego Popiela dążących do przeprowadzenia jakoby dobrowolnego i spontanicznego „zjednoczenia” z prawosławiem, wywołały masowy opór ludności na Podlasiu. W źródłach historycznych szczegółowa relacja o przebiegu wydarzeń kasaty unii na tym terenie zachowała się tylko dla wydarzeń z początku 1875 r. w Rogowie, gdzie parafia liczył wówczas ok. 900 wiernych. Według publikacji z epoki ks. Józefa Pruszkowskiego opisującego te wydarzenia na podstawie relacji ks. Andrzeja Karnickiego proboszcza z Sokołowa duży oddział wojska rosyjskiego w lutym 1875 r. wkroczył do Rogowa, gdzie rozkwaterował się po domach i gospodarskich obejściach. Sami mieszkańcy zostali w środku zimy wyrzuceni ze swych domów. Rosyjska władza zakomunikowała następnie spędzonym mieszkańcom, że wojsko będzie stało we wsi do czasu, aż mieszkańcy nie podpiszą zgody na przejście na prawosławie. Po odmowie mieszkańców, Kozacy przez kilka tygodni katowali mieszkańców Rogowa, wyrzynali ich bydło i wyjadali ich zapasy.  Szczególna formą okrucieństwa było męczenie przez kozaków na oczach wszystkich spędzonych mieszkańców wsi ich wołów i krów. Równoległą stałą formą represji było też nakładanie kontrybucji i kar finansowych na wszystkich gospodarzy.

Świadomymi decyzjami władz rosyjskich „zjednoczenie” unitów z prawosławiem na Podlasiu zastało zamienione na okrutną akcję pacyfikacyjną z udziałem wojska. W Rogowie bito wszystkich, włącznie z kobietami i dziećmi. Według publikacji ks. Józefa Pruszkowskiego w wyniku obrażeń od kozackich nahajek zmarły wtedy Antonina Bartosiak i Katarzyna Jaromczuk. Ich mężowie wraz z innymi najbardziej aktywnymi przywódcami unickiego oporu zostali wywiezieni do siedleckiego więzienia.  Najbardziej oporni przywódcy unickiego oporu zostali z siedleckiego więzienia wywiezieniu jesienią 1875 r. do dalekiej guberni chersońskiej na Ukrainie (m.in. Emilian Gawryluk i Szymona Osipiak z niedalekiego Gródka, czy wszystkich 19 gospodarzy z podsiedleckiej Hołubli), niektórzy z nich oraz ich rodziny, zostali wywiezieni potem w 1887 r. na Sybir.

Mimo 30 lat późniejszych stałych prześladowań dawni unici na Podlasiu w swej masie nie ulegli. Przyszła też pomoc z zaboru austriackiego. Od 1880 r. podlaskie unickie wsie gościły misjonarzy-jezuitów z Galicji, którzy potajemnie chrzcili dzieci i dawali śluby. W archiwach zachowały się relacje z tych misji jezuitów, wśród nazwisk ich przewodników z gminy Repki wymieniane jest także nazwisko bardzo zasłużonego dla sprawy Grzegorza Hardeja z Repek oraz Sudara (zapewne syna Błażeja Sudara) z Rogowa.

Zachowały się szczegółowa relacja z przebiegu tajnej misji w Rogowie i Repkach w późnej jesieni 1885 r., kiedy przyjechał tu potajemnie ojciec Teodor Sozański (był on potem więziony w warszawskiej cytadeli). W nocy z 24 na 25 listopada 1885 r. w dworskiej cegielni repkowskiej (na skraju lasu rogowskiego) ochrzcił on 65 dzieci i dał 3 śluby. Potajemna akcja w cegielni była doskonale zorganizowana, rosyjscy strażnicy nie wpadli na ślad misjonarza. W leśnej repkowskiej cegielni ojciec Teodor Sozański ochrzcił także dzieci unickich mieszkańców Sokołowa, którzy przyjeżdżali tu nocną porą w obawie przez rosyjskimi żandarmami

Prelegent zwrócił także uwagę na fakt, że nazwiska unickich mieszkańców Repek, Rogowa i Wyroząb znajdują się na zachowanych listach unitów przetrzymywanych w latach 80-tych XIX w. więzieniu w Siedlcach i w cytadeli warszawskiej za opór wobec władzy, pokaźną część uwięzionych stanowiły przy tym kobiety.

Dopiero w lecie 1905 r. po 30 latach stałych represji unici mogli nareszcie wrócić formalnie do kościoła katolickiego. Po wydaniu przez cara Mikołaja II ukazu tolerancyjnego z dnia 17/30 kwietnia 1905 r. proboszczowie sąsiednich parafii w Wyrozębach i Sokołowie przyjęli deklarację przynależności do obrządku rzymskokatolickiego dawnych unitów z Repek, Rogowa i okolic. Nie oznaczało to od razu powrotu mieszkańców do ich dawnych kościołów, które pozostałe we władaniu kościoła prawosławnego jeszcze do I wojny światowej. Proces ten mógł być zakończony dopiero po powstaniu niepodległego Państwa Polskiego w 1918 r. Na prośby dawnych unitów biskup ordynariusz diecezji podlaskiej Henryk Przeździecki powołał wtedy w Rogowie, Szkopach, a później i w Sawicach parafie katolickie obrządku łacińskiego. Parafie te stały się też gospodarzami starych kościołów.

W zakończeniu swej prelekcji Autor podkreślił, że świadomym zamysłem Dyrekcji Archiwum Państwowego w Siedlcach i jego samego, jako twórcy wystawy było, aby wystawa trafiła - trawestując znane słowa Adama Mickiewicza – „pod strzechy”, tj., aby prezentacja wystawa odbyła się bezpośrednio w miejscach dramatycznych wydarzeń sprzed półtora wieku i wśród społeczności potomków uczestników tych wydarzeń. Celowość takiej akcji potwierdził także ks. Bernard Błoński, który jako dyrektor Archiwum Diecezjalnego w Siedlcach zna doskonale materiał źródłowy dotyczący historii unitów.

Liczny udział mieszkańców gminy Repki w wernisażu i ich żywe zainteresowanie tematyką wystawy świadczy o tym, że cele organizatorów wystawy zostały osiągnięte.

 

Relacja zdjęciowa znajduję się pod linkiem:

https://www.facebook.com/profile.php?id=100064644648187

Zdjęcia (4)

{"register":{"columns":[]}}