Bieszczady – przygoda, którą będziemy wspominać latami!
28.05.2025
Bieszczady – przygoda, którą będziemy wspominać latami! ![]()
Uczniowie klas 2b, 3a i 3b mieli okazję przeżyć trzy dni pełne wyzwań, emocji i niezapomnianych widoków dzięki wyprawie zorganizowanej przez Biuro Podróży Aga Tour .
Nad wszystkim czuwała niezawodna pani Katarzyna Marciniuk, a opiekę sprawowały niezastąpione panie Mariola Karabin, Maria Koprowska i Justyna Chacińska, które troszczyły się o nas jak prawdziwe mamy!
Pierwszy dzień to prawdziwe starcie z Bieszczadami! Po długiej podróży wreszcie dotarliśmy na miejsce i ruszyliśmy na wyprawę w Połoniny. Pokonując Przełęcz Wyżna, mierzyliśmy się z wymagającym terenem, który raz witał nas pięknymi panoramami, a za chwilę sprawiał, że czuliśmy się jak bohaterowie ekstremalnej ekspedycji! Wysiłek się opłacił, bo gdy dotarliśmy do Chatki Puchatka, uczucie satysfakcji było nie do opisania. Zmęczenie? Tak. Ale radość z dotarcia na szczyt – nie do podrobienia!
Drugi dzień rozpoczął się deszczowo, ale kto by się tym przejmował! Mimo kapryśnej pogody, dzielnie ruszyliśmy dalej – rejs po Jeziorze Solińskim, spacer po Solinie, a potem niezwykła przejażdżka kolejką linowo-gondolową! ![]()
Podczas przejazdu kolejką mieliśmy okazję podziwiać zapierające dech w piersiach widoki na Jezioro Solińskie i otaczające je wzgórza. Z każdą chwilą wznosiliśmy się coraz wyżej, aż znaleźliśmy się na szczycie, skąd roztaczała się panorama, która wyglądała jak z pocztówki! Niektórzy poczuli nutkę adrenaliny, gdy wagonik delikatnie kołysał się na linie, ale wszyscy byli zgodni – to jedna z tych chwil, które zostają w pamięci na całe życie!
A gdy wreszcie rozpogodziło się, przyszedł czas na Bieszczady Challenge – prawdziwy survival, który nauczył nas orientacji w terenie, odwagi i… zamiłowania do błota!
Przeprawy przez górskie strumienie, ślizganie się po błotnistych ścieżkach, mijanie grup starszych kolegów, którzy rezygnowali, a my – choć młodsi – dzielnie szliśmy dalej! Nic nas nie mogło zatrzymać – nawet buty pozostawione w bieszczadzkim błocie! To był test wytrwałości, który zdaliśmy na medal! ![]()
Trzeci dzień spędziliśmy w Sandomierzu, podążając śladem Ojca Mateusza, odkrywając serialowe zakątki miasta i eksplorując Podziemną Trasę Turystyczną. A na zakończenie – przystanek w McDonald's, bo po takim maratonie przygód każdy zasłużył na mały kulinarny odpoczynek!
Dziękujemy rodzicom za umożliwienie tej niezwykłej wyprawy! Było warto, a wspomnienia zostaną z nami na długo.
Do obejrzenia szerszej fotorelacji zapraszamy tutaj.