Grudniowe zajęcia plastyczne - domek piernikowy DIY
![]()
1 grudnia… a jak powiedział klasyk: Santa Claus is coming to town! ![]()
![]()
Dzisiejsze zajęcia były absolutnie wyjątkowe! ![]()
Każdy, kto pracuje z dziećmi, wie, że czasami trudno jest zaangażować wszystkich małych artystów jednocześnie. Jedni pracują tak szybko, że aż widzę, jak przybywa mi siwych włosów
, inni z kolei w pełnym skupieniu tworzą przez całe zajęcia — i ani myślą o przerwie w bawialni
.
Ale dziś… role się odwróciły! ![]()
Ci, którzy zwykle kończą jako pierwsi, tak się wkręcili, że tworzyli do ostatniej minuty! ![]()
![]()
„Proszę Pani, a czy zajęcia nie mogą trwać 4 godziny?” — takie słowa to dla mnie miód na serce ![]()
. Wtedy naprawdę dostaję skrzydeł! ![]()
![]()
Co najciekawsze, zajęcia miały wyglądać zupełnie inaczej ![]()
![]()
Przypadek sprawił, że musiałam je zmienić — i dzięki mojemu osobistemu pomocnikowi przeżyliśmy najbardziej zaangażowane warsztaty w tym roku! ![]()
![]()
Dziś stworzyliśmy tekturowe domki ![]()
![]()
Każdy inny, każdy wyjątkowy… i to właśnie w plastyce jest najpiękniejsze. ![]()
![]()
Poniżej zostawiam krótką fotorelację ![]()
![]()
Niech magia tworzenia trwa dalej! ![]()
![]()